Masagin – Nvision 08 Invitation / Farbrausch & Neuro


Najwyższy czas opisać pokrótce dema zaprezentowane na Breakpoint 2008. Produkcji pokazano nawet jak na BP sporo bo aż 28 sztuk, wynik bardzo zacny. Kilka z nich jest naprawdę dobrych i warto szerzej je omówić toteż postanowiłem poświecić im osobne artykuły.

W pierwszej kolejności wypada zatem opisać zwycięzce tegorocznego demo compo czyli „Masagin – Nvision 08 Invitation” autorstwa grup Farbrausch oraz Neuro.

Wzorem lat poprzednich organizatorzy przeprowadzili wstępną selekcje, w skutek czego najciekawsze dema wyświetlono na samym końcu. Dobre to bo gnioty wybitne idą jako pierwsze (i się o nich szybko zapomina), ale też i złe bo sugeruje to trochę sposób głosowania, no ale przy tej ilości produkcji to chyba konieczny system.

Masagin

O ile rok temu, gdy wygrywało farbrauschowe Debris, nikt nie miał wątpliwości co do słuszności tego werdyktu, tak w tym roku można już mieć pewne obawy. Primo jest to demo organizatorów, secundo to promocja nVision z którym organizatorzy też mają nieco wspólnego, tertio nie jest aż tak powalająco lepsze od np „Metamorphosis” autorstwa ASD (demo w bardzo podobnej stylistyce). Nie chce w żadnym razie sugerować manipulacji, bardziej przypuszczam jest to efekt głosowania na „markę” lub skutek zagrania nostalgicznymi symbolami (pojawiające sie logotypy Commodore oraz Amiga, a do tego w późniejszej części flagi narodowe).

Dobrze ale może wróćmy do dema. Wbrew temu co napisałem powyżej to produkcja niewątpliwie ciekawa i warta uwagi, widać że włożono w nie ogromną ilość pracy. Całość stworzono na coś w rodzaju kreskówki, wpleciono tu baaaaardzo duża ilość różnorodnych scen, a wszystkie płynnie przechodzą miedzy sobą (duży plus!). Dobrze wyszła współpraca na linii muzyk-grafik-koder, synchronizacja obrazu z dźwiękiem jest bardzo dopracowana (muzyka swoją drogą jest dobra – pasuje i nie przeszkadza:)). Osobiście podoba mi się bardzo efekt układania cyfrowych napisów, dobrze i dynamicznie poruszana kamera, fajnie zrealizowany fragment dema.

Pomimo że całość jest zrobiona w konwencji kreskówki to jednak rzuca mi sie w oczy niespójność stylowa, widać mocno że oprawę graficzną robiło kilka osób i nie do końca sie one zgrały, stylistyka jest czasami bardzo różnorodna. Nie jestem też zachwycony logotypami „patronów medialnych” na początku dema, dwuznaczne to bardzo.

W ostatecznym rozrachunku, po kilkukrotnym obejrzeniu stwierdzam że demo mi sie bardzo podoba, dodatkowo widać w nim dużo pracy i zaangażowania – a to zawsze doceniam.

Nagadałem swoje i chyba już czas przestać, zatem nie przedłużając więcej zapraszam do obejrzenia dema.

[youtube width=”472″ height=”394″]http://www.youtube.com/watch?v=Ev-wif4m88A&feature=user[/youtube]

Pobierz demo
Demo w serwisie pouet.net

Poprzedni Eric W. Schwartz - Animated Amiga Tribute
Nastepny 60 seconds for Mr. Light / Anadune

Dodaj komentarz

9 komentarzy do "Masagin – Nvision 08 Invitation / Farbrausch & Neuro"

avatar
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
protas
Czytelnik
protas

Nie widziałem pozostałych ale to mi sie podoba, ma klimat

n8rd
Czytelnik

Dobry ten początek MASAGIN (-: Szkoda że dalej nie pocziągnieto tego bo mogłbyc nieżle, bo te kolory jak z czarodziejki z ksiezyca już mnie nie zachwycają

traymuss
Czytelnik
traymuss

fajne demko, aczkolwiek przypomina invitke na któreś assembly.
muzyka daje rade.

yoshi314
Czytelnik
yoshi314

mistrzowskie.

AceMan
Czytelnik
AceMan

>> Dobrze wyszła współpraca na linii muzyk-grafik-koder

Pewnie dlatego, że za muzykę, większość grafiki i reżyserię była odpowiedzialna ta sama osoba… 😀

A demo rulez. Genialna koncepcja, nieszablonowe efekty, i czysta radość emanująca z ekranu (szczególnie podczas scenki z chmurkami, aaaaaaawwwwwwwww…) ^^

ubik
Czytelnik

Świetne demo – klimat zupełnie inny od całej reszty farbrauschowych produkcji. W sumie można powiedzieć, że Farbrausch wygrało BP z ASD właśnie dzięki stylowi ASD 🙂 (ale zakręciłem ;))

ninja
Czytelnik

bardzo "surowe" to demo. mnie osobiście nie rzuciło na kolana. myślę, że wrażenie robi głównie ze względu na długość trwania 🙂 brakuje mi tu trochę subtelności…